20:00

Delia & Novaclear

Delia & Novaclear
Witajcie! Dziś mam Wam do pokazania kilka z moich nowych kosmetyków. Są to produkty marki Delia oraz Novaclear :) Przetestowałam poszczególne z nich i poniżej pokrótce je zrecenzuje :) Zapraszam! :)


W paczuszce od Delii, za którą bardzo dziękuję, znalazłam całą najnowszą linię do pielęgnacji stóp Good Foot Podology. W środku znalazłam: kąpiel perełkową do stóp, peeling do stóp, maskę do stóp wygładzająco- regenerującą, ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń, krem- piankę do stóp. Produkty są wręcz idealne do pielęgnacji stóp po lecie, a poniżej opiszę kilka z nich :)



Perełkowa kąpiel do stóp. Na wstępie muszę Wam powiedzieć, że zapach tego produktu jest wprost obłędny :) Lekko cytrynowy, morski, no cudowny! :) W jego składzie znajduje się 45% mocznika, co sprawia, że idealnie sprawdzi się do usuwania lekkich zrogowaceń oraz idealnie przygotuje skórę do dalszych zabiegów. Ja przetestowałam i gorąco polecam. Idealnie koi zmęczone całym dniem stopy i otula zapachem :)


Peeling to stóp to kolejna bardzo fajna rzecz- jest mega gruboziarnisty, ale również bardzo delikatny. Stópki po jego użyciu są bardzo odprężone oraz wszelkie niedoskonałości szybko ustępują. Również bardzo polecam :)



Maska do stóp to produkt, którego jeszcze nie zdążyłam przetestować, lecz uznałam, że jest warta tego, by ją tutaj pokazać :) Niedługo jej użyje i na pewno dodam kilka słów :)


Produkty Novaclear to specjalistyczne kosmetyki do skóry bardzo suchej i atopowej- takiej jak moja. Przetestowałam i muszę je Wam polecić, moja cera znacznie się poprawiła, działa naprawdę świetnie :) Są praktycznie bezzapachowe i trwale koją skórę. Ideał :)




Do następnego! :*

11:00

Ganges

Ganges
Cześć Kochani :) Pozwólcie, że dziś odpuszczę sobie tych kilka zdań, które zwykle do Was kieruje :) Do następnego! :*

sukienka/dress- tutaj/here
bandana, szpilki/heels- choies






22:00

Sól

Sól
Witajcie ponownie Kochani! Aż ciężko uwierzyć, że mamy już prawie półmetek wakacji. ten czas leci jak szalony i mam wrażenie, że gdyby zima tak szybko mijała to świat mógłby być, choć trochę piękniejszy.. Wiem, wiem- brzmię trochę jak stara babcia, ale jakoś ostatnio trochę częściej o tym myślę. Dwa tygodnie temu, mój synek skończył dwa lata (!!!), a ja otwieram szeroko oczy i pytam w myślach, kiedy to wszystko minęło.. :)  No, ale jestem tu i teraz i mam dla Was kilka nowych zdjęć. Bez zbędnych wstępów- zapraszam Was serdecznie do oglądania, buziaki! :*

czapka/cap- TUTAJ/HERE
denim jacket/katanka- zaful.com
sukienka/dress- rosegal









23:00

Spacer po linie

Spacer po linie
Cześć Kochani :) Wracam do Was z nowym natchnieniem, w ostatnim poście napisałam kilka bardzo szczerych zdań i bardzo dziękuję za ciepłe słowa i wsparcie w komentarzach :*
Zapowiadałam kilka postów wstecz, że będą zmiany- dzisiaj możecie je już dostrzec. Blog wizualnie znacznie się zmienił, ale to wersja wstępna- będę jeszcze pracować nad doskonaleniem całości :) Dajcie znać czy Wam się podoba :)
Stylizacja to zestawienie pasteli, które w ostatnim czasie często chodziło mi po głowie :) Nowością tym razem jest cieniutki płaszczyk babyblue oraz pudrowa czapka z daszkiem :)

płaszczyk/coat- tutaj/here
koszulka/t-shirt- PLNY LALA
szpilki/heels- DeeZee
czapka/cap- tutaj/here







21:00

Gdzie jesteś?

Gdzie jesteś?
Cześć Kochani. Znacie to uczucie? Niby wszystko okej, wszystko leci swoim tempem, powoli. Lecz nie do końca wszystko okej, choć dopiero teraz jestem w stanie to przyznać. Czegoś brak.. Pustka. Trwa już od dawna, lecz teraz doskwiera jakoś bardziej, pomieszała się z obojętnością. Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się nad sensem, zastanawiam się gdzie jest, a przede wszystkim czym jest ten brakujący element, czego potrzebuje? Gdzie go szukać? Tak bardzo się staram.. A czuję, że tracę czas, życie przecieka mi przez palce. Czy nadchodzi koniec bloga? Prawdopodobnie. Straciłam wenę, ambicje przewyższają możliwości i wszystko sprzysięga się przeciwko. Mimo tego, że tak bardzo to kocham i wkładam całe serce w każde z osobna zdjęcie, które wykonuje samodzielnie. Jednak coraz częściej mam wrażenie, że nawet nikt tego nie czyta, nie ogląda.. Dzisiejsza sesja to 4 z rzędu i dopiero dziś wyszło mi COKOLWIEK sensownego, więc znów przepraszam za małą ilość.. Kryzys! Pierwszy przeżyłam gdy zaczynałam, leci już 6 rok. Czy minie? Mam nadzieję. Ślę buziaki Kochani!

koszula/shirt- romwe
szorty/shorts- tutaj/here




20:30

Jeszcze raz

Jeszcze raz
Witajcie Kochani! Tytułem wstępu, wraz z nową porą roku, chciałabym rozpocząć nowy, wakacyjny sezon również na moim blogu :) Będzie duuużo więcej letnich nowości i treści :) Wraz z tym chciałabym ogłosić również nadchodzące zmiany- mam nadzieję, że już przy okazji najbliższych postów będą one już do zauważenia :) Budzę się do życia i mam nadzieję, że już chociaż trochę to widać :) Buziaki, dziękuję, że jesteście, mimo, że mnie ostatnio było najmniej :) Miłego wieczoru, do następnego! :*

sukienka/dress- zaful.com  tutaj/here

15:30

Jak kawa i xanax

Jak kawa i xanax

Cześć! Dziś trochę bardziej elegancka wersja mnie i kolejne nowości :) Tym razem jest to pastelowa marynarka oraz czarno-biała kraciata koszula, którą przewiązałam w pasie. Obie rzeczy szczerze baaardzo polecam- w szczególności marynarkę. Jest tak uniwersalna, że będzie pasować do wieeeelkiej, luźnej koszulki (tak, to nie jest sukienka!) i koszuli przewiązanej w pasie, jak również do eleganckiej sukienki :) Pamiętacie wpis z recenzją włosów clip-in? (klik). Dziś prezentuje je Wam na sobie :)

Kolejny dziwaczny tytuł wpisu? Już wyjaśniam. Już od dłuższego czasu, jak pewnie już zauważyliście nazywam posty tytułami piosenek, których aktualnie słucham i najczęściej opisują one co czuje lub przeżywam :) Na końcu postu przeważnie dodaję Wam teledysk do tego właśnie utworu. Mam nadzieję, że już wszystko jasne :) Na dziś Quebonafide :)

marynarka/blazer- dresslily.com  TUTAJ/HERE
szpilki/heels- DeeZee
koszulka/t-shirt- romwe
włosy clip-in/ clip-in hair- besthairstore.com  TUTAJ/HERE
koszula/shirt- gamiss.com   TUTAJ/HERE





21:30

Teoretycznie

Teoretycznie

Witam :) Przepraszam Was za kolejną "obsówkę" na blogu, lecz ostatnio nawet przestałam myśleć o blogu i mówię to z wielkim bólem, ale niestety sprawy natury osobistej weszły na pierwszy plan.
Ale dziś przybywam z nowym postem :) W roli głównej, aż 3 rzeczy z paczek, których zawartość pokazywałam Wam niedawno na Snapie (julietmon) oraz na Instagramie. Katanka, okulary i torebka, która stała się moim hitem :) Na marginesie powiem Wam, że całe zamówienie udało mi się jak nigdy, jestem zadowolona z każdej rzeczy i mam nadzieję, że uda się wszystko pokazać w stylizacjach :) Buziaki! :*

katanka/denim jacket- zaful.com  TUTAJ/HERE
sukienka/dress- rosewholesale.com
torebka/bag- gamiss.com TUTAJ/HERE
okulary/sunglasses- rosegal.com TUTAJ/HERE






23:00

Best Hair Store

Best Hair Store
Hej Kochani :) Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje pierwsze włosy clip-in (recenzja tutaj/here). Dzięki uprzejmości firmy Best Hair Store, mogłam przetestować podobny zestaw włosów. Z góry przepraszam, że brakuje zdjęć jak wyglądają na mnie, ale w następnym poście to nadrobię i pokażę Wam zdjęcia przed oraz po :)  Serdecznie zapraszam do lektury :)

Możecie je dostać TUTAJ/HERE :)


Zestaw o którym dziś czytacie to naturalne, ludzkie włosy o długości 18" i wadze 120g- dla porównania moje pierwsze włosy clip-in, mają długość 24" i wagę 200g. Kolor jaki wybrałam to blond o oznaczeniu #27. Zestaw zawiera jedno pasmo na 4 spinki, dwa na 3, również dwa na 2 spinki i dwa pojedyncze.


Moja opinia:

Zakochałam się bez reszty. Bez wątpienia strzał w 10! Włoski są DOSŁOWNIE identyczne z moimi na głowie. Grubość, kolor struktura idealnie się pokrywają i po dopięciu nie odróżniają się w żaden sposób :) Poprzednie pomijając różniący się kolor były o wiele grubsze, co nie zgrywało się z moimi dużo cieńszymi włosami. Jedynym minusem jest to, że mogłyby być dłuższe- są niewiele dłuższe od moich naturalnych. Reasumując- polecam z caaałego serducha, włosy są naprawdę świetne i na pewno będą mi długo służyć o ile nie przefarbuje włosów :D Moje zdjęcie przed i po wrzucę już w następnym poście :) Buziaki, do następnego! :*





23:30

Niebo

Niebo

Cześć! :) W końcu mamy upragnioną majówkę, jak na razie pogoda nie jest wymarzona, ale jak dla mnie jest super, idealnie na długi spacer :) Mam nadzieję, że długi weekend i pogoda zaowocują fajnymi sesjami, których wyobrażenia miałam w głowie już od zimy :) Dziś jedna z nich na tle, które widzieliście już w jednym z poprzednich postów (klik)  Nawet nie macie pojęcia jak ciężko zrobić zdjęcia w tym miejscu, idealne ustawienie aparatu zajmuje sporo czasu, ale nieskromnie mówiąc efekt nagradza cały trud- znowu jestem na maxa zadowolona i sesję zaliczę do listy moich ulubionych zdjęć :) Mam nadzieję, że Wam również się spodoba :)

Dziś w roli głównej ostatni hit sezonu- mom/boyfriend jeans. Mam ich w szafie kilka sztuk, a te z dzisiejszej sesji są moim najnowszym nabytkiem :) Są odrobinę za duże, a szkoda, bo to najmniejszy rozmiar, więc zapraszam na mój Vinted :) Do następnego! :*

kardigan i bluzka/cardigan and shirt- romwe
spodnie/jeans- sammydress.com  niedostępne :(
szpilki/heels- DeeZee
kolia- Happiness Boutique






23:00

Shot Yourself

Shot Yourself
Witajcie Kochani :) Mam dziś dla Was kolejny post i znowu muszę Was przeprosić za moją nieobecność. Nie będę się tłumaczyć zbytnio, bo raczej te przerwy w postach powodują raczej mocno prywatne sprawy.. mam nadzieję, że już niedługo postów będzie tyle, że będziecie mieli dosyć :D
Pamiętacie a'la walentynkowy post z czarną bluzą naszywkami? Korzystając z okazji, że na mojej ulubionej stronie była wyprzedaż kolekcji, skusiłam się również na identyczną bluzę, tyle że w kolorze pudrowego różu :) Dzisiaj w roli głównej właśnie ona :)

Jak Wam się udało polowanie w Rossmannie? Ja zaopatrzyłam się w mazidła chyba na rok z góry :D
Jeśli czas pozwoli możliwe, że pokażę Wam w haulu co udało mi się zdobyć :) Buziaki! :*

bluza/blouse- Ganja Mafia Shop
spódniczka/skirt- TUTAJ/HERE
torebka/cluth- TUTAJ/HERE






Copyright © 2016 Juliet Monroe Fashion , Blogger